Jednym z najbardziej interesujących sposobów, ponieważ bardzo dobrze daje się porównać z naszą wiatrówką, jest rozprzestrzenianie zarodników przez zarodnie, zwane puszkami, niektórych mchów, np. torfowca (Sphagnum). Prawie dojrzałe puszki, wielkości mniej więcej dwu główek od szpilki, są okrągłe i wydęte. W ostatnim etapie dojrzewania silnie wysychają i kurczą się do mniej więcej jednej czwartej poprzedniej wielkości. Tracą przy tym pierwotny kulisty kształt i stają się prawdziwymi miniaturowymi lufami karabinowymi. Górna część rureczki zamknięta jest odskakującym później wieczkiem. Ponieważ zamknięte w kurczącej się puszce powietrze nie może z niej ujść, ciśnienie jego wzrasta do 0,4 MPa, czyli więcej niż dwukrotnie przewyższa ciśnienie w oponie samochodu osobowego. Bezpośrednio pod wieczkiem, jak ładunek śrutu w naboju, mieszczą się zarodniki. Pod koniec procesu kurczenia się puszki wieczko błyskawicznie odpada, a sprężone powietrze gwałtownie rozszerzając się, tak jak się to dzieje w wiatrówce, porywa zarodniki. Słychać wtedy lekki trzask i można zaobserwować regularne „kopnięcie" opróżnionej puszki.
Pozostałe działy
Zarodnie
Jednym z najbardziej interesujących sposobów, ponieważ bardzo dobrze daje się porównać z naszą wiatrówką, jest rozprzestrzenianie zarodników przez zarodnie, zwane puszkami, niektórych mchów, np. torfowca (Sphagnum). Prawie dojrzałe puszki, wielkości mniej więcej dwu główek od szpilki, są okrągłe i wydęte. W ostatnim etapie dojrzewania silnie wysychają i kurczą się do mniej więcej jednej czwartej poprzedniej wielkości. Tracą przy tym pierwotny kulisty kształt i stają się prawdziwymi miniaturowymi lufami karabinowymi. Górna część rureczki zamknięta jest odskakującym później wieczkiem. Ponieważ zamknięte w kurczącej się puszce powietrze nie może z niej ujść, ciśnienie jego wzrasta do 0,4 MPa, czyli więcej niż dwukrotnie przewyższa ciśnienie w oponie samochodu osobowego. Bezpośrednio pod wieczkiem, jak ładunek śrutu w naboju, mieszczą się zarodniki. Pod koniec procesu kurczenia się puszki wieczko błyskawicznie odpada, a sprężone powietrze gwałtownie rozszerzając się, tak jak się to dzieje w wiatrówce, porywa zarodniki. Słychać wtedy lekki trzask i można zaobserwować regularne „kopnięcie" opróżnionej puszki.